Ironia losu

Myślała, że nie ma miejsca na ziemi, gdzie mogłaby zapomnieć o grawitacji i innych rzeczach przyciskających ją mocno do ziemi. Myślała, że nie istnieje, ktoś przy kim nic nie udaje. Myślała, też że nie zmieni zdania. Właśnie kończyła pisać w pamiętniku to zdanie, gdy usłyszała stuk w oknie. Nie należała do osób które łatwo przestraszyć, dlatego bez wahania otworzyła okno. Było dość późno. Nie mogła dostrzec dokładnie jego rysów. resztki światła rzucające przez jej okno pozwoliły jej tylko zobaczyć że ma brązowe oczy. Światło oddalało się coraz bardziej. Było ciemno. Nie bała się. Miała wrażenie, ze zna go od dawna. Długo stali na górce na którą księżyc w rzucał srebrną poświatę. Patrzyli na gwiazdy w milczeniu, które mówiło im najwięcej. Czuli ze nie muszą nic mówić bo i tak każde z nich wie co czuje drugie. Sama nie wiedziała kiedy znów znalazła się w domu. Pobiegła do pamiętnika i na dole strony napisała szybko ''ale, los lubi płatać figle..'' -uśmiechnęła się. -''przyjemne figle'' dopisała.


pozycjonowanie stron - usługi informatyczne - tanie opony - wideofilmowanie - nieruchomości koszalin - times square public relations - Pozycjonowanie stron Łódź - ulotki reklamowe - giodo - pianka